sobota, 12 marca 2016

Początek. Na początku była Kitka czyli opowieść o Oku z przymrużeniem oka:)

Jako że każdy początek zaczyna się od narodzin jest więc dziś dzień doskonały na rozpoczęcie naszej opowieści.
Historia ta zaczęła się rok temu.
Kitka Stefania to młoda kotka ślicznotka wyklętą z Poddolin ze społeczności kociej. Wszystko to za sprawą jej czarodziejskich oczu -jedno mieni się złotem, drugie odbija błękit nieba, w obu pełzają zygzaki żyłek. Takie oczy są niebezpieczne, rzucają urok i nie ma dla nich miejsca wśród kotów w dolinie Sanu. Muszą więc udać się na wyżyny, pokonać wpierw bezdrożne łąki i strome,
zarośnięte ścieżki leśne kryjące tajemnice dawnej puszczy, by stanąć w końcu u progu leśnego przysiółka.
Tak, to właśnie Leśne Oko, magiczne miejsce które daje wolność, schronienie,
ukojenie. To miejsce przesiąknięte jest obecnością Leśnego Ducha i wszystko tu dzieje się z jego woli, życie zaś płynie w zgodzie z naturą- wszystko budzi się do życia, radośnie trwa i umiera ażeby znowu ze zmierzchu przejść w świt.
Granice Leśnego Oka są dość szczelne, gdy je przekraczasz zostawiasz na progu to co niedobre i brzydkie i znikasz ze Świata Chaosu. Wstępu do ów przysiółka strzegą Stare Sosny a kryje on w sobie liczne zakątki. Jest więc Zakątek Starego Zaskrońca, ogród motyla Mieniaka, Jelenia Łączka, Polanka Ciekawskiego Bażanta, Zacisze Zielonego Jaszczura, jest Rozśpiewany Dąb na którym zebrania mają sikorki uboga i modraszka, trznadle, gąsiorki, dzięcioły, gile, po zmierzchu zaś pohukuje Nocny Łowca, w powietrznych otchłaniach kwilą myszołowy i jastrzębie wciąż przedrzeźniane przez sójki, po drugiej stronie pagórka,
u jego podnóża mieszka antyczny Pies Pontyjski, stworzonko to zmyślne o ostrych zębach powszechnie zwane Bobrem, z gąszczy zarośli zaś, za Starym Grubym Bukiem spogląda swym okiem samotny dom, miejsce to tajemnicze, pełne sekretów. Z pagórka widać sąsiednie krainy nad ranem skąpane w mgłach meandrującego Sanu. Na przeciw to miejsce Smoczej Krainy, skąd docierają do nas czasem głośne pomruki. Niewielu śmiałków się tam zapuszcza a jeszcze mniej ją potem opuszcza. Droga jest trudna, wpierw Starą Rzeką, potem przeprawa przez San jeszcze czeka. Gdy już się jest na drugiej stronie Twe nozdrza łechcze woń siarkowa. Na skraju polany o północy psst! wszystkiego dowiecie się w swoim czasie.
Wracając do biednej Kitki Stefani- dotarła ona wreszcie po krętej swej drodze na kraniec pagórka, do Leśnego Oka. A gdy tylko przekroczyła granice owego przysiółka zniknął wcześniejszy świat i nastała wolność i szczęście i spełnienie.
Tu właśnie, w Leśnym Oku ma miejsce nasza akcja, zaczyna się Nowe Życie.
W tym dobrym dniu, jak pisaliśmy na początku (jakieś 20 zdań wyżej), w którym postanawiamy zacząć naszą opowieść przybyły na świat dwa kocięta Kitki Stefani Puszki (przez seniora Grubasa uważanej oczywiście za zwykłą Puszkę Pandory).
Trzecie "kocięto" zostało wysłane do Oka lecz niestety zabłądziło po drodze i wróciło tam skąd przyszło.
c.d.n


























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz